Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nadzieje w staraniach o małą istotkę

Na początku starań, kiedy czytałam blogi innych kobiet, które również przechodzą przez to co ja, byłam załamana. Było mi przykro, kiedy one dodawały zdjęcia pozytywnych testów ciążowych, a ja mogłam o tym tylko pomarzyć (wiem, egoistycznie, ale szczerze). 
Później chciało mi się płakać za każdym razem, kiedy czytałam wpisy o ich nieudanych próbach. Szczególnie tych, które kończyły się poronieniem. Byłam załamana, że inne kobiety muszą przechodzić przez to, co dla mnie jest największą obawą.
Teraz szczerze kibicuję, jestem dumna i podziwiam te kobiety. Czuję wewnętrzną solidarność. Kiedy dodają pozytywny test ciążowy cieszę się z nimi. Pomagają mi uwierzyć, że jest nadzieja. Gdy zaś kolejny cykl jest dla nich rozczarowaniem, tak jak dla mnie - z całego serca trzymam kciuki, aby ten następny był TYM wyjątkowym. Liczę, że jeszcze wszystko się zmieni.
Oczywiście, zdarzają się dni, kiedy jest inaczej. Moje nastroje się zmieniają, ale na tym polega życie. Akceptuję fakt, iż hormony mi buzują,…
Najnowsze posty

W oczekiwaniu na zielone światło.

Dzisiejszy dzień zdecydowanie należy do tych gorszych.
W tym cyklu darowaliśmy sobie starania ze względu na wysoki wynik TSH. Nie ma sensu ryzykować. Postanowiłam wykorzystać ten czas na samoobserwację. Żałuję, że zaczynam dopiero w tym cyklu. Choć może to lepiej dla mojej psychiki. Szczególnie przy moich nieregularnych cyklach, które trwają od 40 do 100 dni...
Regularnie przyjmuję leki. Każdego dnia skrupulatnie mierzę temperaturę, biorę leki i suplementy, zapisuję wszystkie zaobserwowane wyniki. Szczerze mówiąc każdy kolejny dzień jest rozczarowaniem. Martwię się, czemu temperatura jeszcze nie wzrosła, czy na pewno dobrze oceniłam objawy, czy wszystko w porządku.
A dziś (27 dzień cyklu) - temperatura wzrosła, ale dopiero po południu. Jest mi zimno. Nie wiem, czy jestem przeziębiona, czy może nastąpiła owulacja. Czuję się jak przed miesiączką, ale jeśli ona przyjdzie oznaczałoby to, że cykl jest najprawdopodobniej bezowulacyjny...
Do tego testy LH wyszły mi w 22 dniu cyklu fałszywie do…

Marzenia o dziecku

Każdy rok mojego dwudziestopięcioletniego życia jest wyjątkowy. 

Muszę przyznać, iż urodziłam się w ,,czepku''. Świat każdego dnia obdarowuje mnie kolejnym prezentem. Nie ma w tym mojej zasługi - po prostu zawsze pojawiam się w dobrym miejscu, o dobrej porze. Od urodzenia trafiałam na swojej drodze na wspaniałych ludzi, którzy mieli dobre intencje, oferowali swoją pomoc i uczyli jak dążyć do moich pragnień.
Całe życie stawiam sobie cele. Trzymam się w nich zasady, iż musi być on przede wszystkim skrojony idealnie na moje możliwości. Nigdy nie wymagałam od siebie niewiadomo czego. Moje życie ma być normalne, a ja chcę cieszyć się każdą drobną chwilą. Dlatego zawsze marzyłam, żeby znaleźć miłość, założyć rodzinę, mieć spokojną pracę i cieszyć się względnym spokojem.
Znalazłam miłość mojego życia bardzo szybko. Zaczęliśmy być razem, gdy miałam szesnaście lat. Zaręczyliśmy się po siedmiu latach. Po dziewięciu wzięliśmy ślub. W październiku 2016. 
W tym roku wśród wielu celów, jakie so…